Podgrzewane manetki na długie trasy

Na motocyklu jeżdżę od dawna, choć dopiero od kilku miesięcy zacząłem jeździć na długie trasy z załogą, do której niedawno dołączyłem. Przesiadłem się więc ze zwykłego, podstawowego motoru na ciężką maszynę touringową, i muszę przyznać, że wcale nie była to łatwa zmiana. Głównym problemem było przyzwyczajenie się do kierowania większą i cięższą maszyną, choć na szczęście nie byliśmy drużyną wykonującą pokazy jazdy wyczynowej.

Podgrzewane manetki do motocykla touringowego

podgrzewane manetki crossNajwiększą bolączką było jednak noszenie grubych rękawic, które owszem, grzały podczas jazdy, aczkolwiek wcale nie należały do wygodnych, i utrudniały kierowanie maszyną. Jakby tego było mało, noszenie takich rękawic latem graniczyło wręcz z masochizmem, bo poza momentami jazdy grzały się one nieludzko, szczególnie na słońcu. Mając do wyboru albo skostniałe od wiatru dłonie, albo ciężkie rękawice, przez długi czas wolałem trzymać się drugiej opcji, przynajmniej do czasu gdy jeden z kolegów z załogi nie podsunął mi pomysłu na ulepszenie maszyny. Od dłuższego czasu miał on zamontowane w motocyklu podgrzewane manetki cross, specjalnie zaprojektowane do używania ich do długiej jazdy. Nie były one niczym szczególnym, jedynie zamiennikiem zwykłych manetek z podłączonym niewielkim systemem grzewczym, aczkolwiek po pierwszej przejażdżce testowej na motocyklu kolegi przekonałem się, iż naprawdę robią robotę, i grzeją dłonie bardzo dobrze, nawet podczas szybkiej jazdy. Same manetki były tylko przedłużeniem kierownicy, i można ich było używać z każdym rodzajem nakładek, aczkolwiek najlepiej sprawdzały się piankowe, które dodatkowo nagrzewały się na całej powierzchni i były przyjemniejsze w dotyku, jak i wygodniejsze na długich trasach.

Gumowe nakładki też pasowały bez trudu, aczkolwiek nagrzewały się wolniej i często męczyły dłonie podczas długiej jazdy. Dlatego też do swojej maszyny zamontowałem manetki z miękkimi, elastycznymi nakładkami, które nagrzewały się szybko i długo trzymały temperaturę, były wygodne, ale jednocześnie w żaden sposób nie przeszkadzały w kierowaniu motocyklem i w zmianie biegów, co nieraz było wielkim mankamentem bardziej standardowych manetek, które miały tendencję do ślizgania się na kierownicy podczas próby szybkiej zmiany biegu.