Moje doświadczenia z plazmą atopową

Od jakiegoś czasu myślałam nad tym, aby poprawić swój wygląd. W głównej mierze chodziło mi o to, abym mogła usunąć blizny, po carskim cięciu. Używałam już różnych środków, ale żaden z nich się do końca nie sprawdził. Po prostu. Długo szukałam jakiegoś dobrego rozwiązania. Chciałam za wszelką cenę uniknąć chirurgicznych metod. Na szczęście udało mi się to. Znalazłam dokładnie to czego potrzebowałam.

Czym jest plazma atopowa?

plazma azotowa na bliznyJak się później okazało, metoda, którą wybrałam, pomagała nie tylko bezpośrednio na mój problem czyli blizny, ale i inne niedoskonałości. Co mam na myśli? Jest  to plazma azotowa na blizny. Może na samym początku warto jest napisać, w jaki sposób ona w ogóle działa i w zasadzie czym jest. Technologia dzięki, której używa się plazmy atopowej idealnie sprawdzi się na nasze blizny. Jest to zabieg niechirurgiczny. Plazmę określa się jako czwarty stan skupienia. Występuje ona pod wieloma postaciami. W naturze widzimy ją jako burze z piorunami. Podczas uderzenia piorunowego wytwarza się bardzo wysoka energia. Podczas takich wyładowań możemy zaobserwować tak zwane łuki elektryczne. Tylko część wytworzonej energii to grzmoty i pioruny. Resztę stanowi plazma. Jeżeli chodzi już o sam zabieg, to igła nie dotyka bezpośrednio miejsca skóry, który poddawany jest zabiegowi. Lekarz albo kosmetyczka ustawiają ją tak, aby znajdowała się ona nieco nad miejscem, które chcemy poddać temu procesowi. Warto jest napisać, że plazma działa punktowo i nie narusza głębszych warstw skóry. Do zabiegu nie trzeba się, także specjalistycznie przygotowywać. Czas realizacji już samego zabiegu jest uzależniony od miejsca, jakie chcemy wyleczyć. Jednak się sięga on więcej aniżeli kilkanaście, kilkadziesiąt minut. Ponadto wykonuje się go przy użyciu miejscowego znieczulenia. Klientka, nie odczuwa wówczas dyskomfortu. Ponieważ używamy wysokiej temperatury, na skórze pojawiają się małe strupki w których średnica sięga milimetra.

Po zabiegu muszą one same odpaść. Po jakim czasie to następuje? Mniej więcej po tygodniu. Dodam, że gdy strupki już odpadną, skóra pod nimi może być lekko zaczerwieniona, ale potem w krótkim czasie wraca wszystko do normy. Efekt jest piorunujący. Warto jest dodać, że nie wolno wykonywać go w okresie ciąży i karmienia piersią oraz przy chorobach autoimmunologicznych.