Deska kompozytowa na tarasie domku letniskowego

Długi wakacyjny urlop to jeden z moich ulubionych okresów w roku – idealna pora na podładowanie baterii. Spędzam je zwykle w swoim domku letniskowym. W tym roku podjęłam decyzję, że pora na remont, ponieważ domek miał już swoje lata i nie do końca pasował do mojego stylu życia. Przede wszystkim potrzebowałam przy nim dużego tarasu.

Taras wyłożony deskami kompozytowymi

deski kompozytowe timbernessOstatecznie okazało się, że łatwiej będzie postawić nowy domek niż remontować stary. Był to większy wydatek niż się spodziewałam, ale była to dobra decyzja. Nowy domek jest większy, ładniejszy, ma lepszą izolację i ogrzewanie. Wyzwaniem okazał się dla mnie taras, a raczej to, jakie deski na nim położyć. Wiedziałam, że chcę deski a nie płytki czy kamień, równocześnie jednak szukałam czegoś, co będzie wymagało minimum mojej uwagi i czasu – nie chciałam spędzać urlopu na czyszczeniu i malowaniu na nowo tarasowych desek. Rozwiązaniem okazały się dla mnie deski kompozytowe, czyli deski z mieszanki drewna, polimerów oraz uszlachetniaczy. Całkiem dobrze imitują wygląd drewna, a przy tym są od niego znacznie trwalsze i odporniejsze na czynniki atmosferyczne, są więc dokładnie tym, czego potrzebowałam. Zdecydowałam się na deski kompozytowe Timberness, zachęcona pozytywną opinią znajomych, którzy sami korzystali z takich desek. W ofercie Timberness znalazłam idealny kolor desek dla siebie: zależało mi na czymś ciemnym, co będzie równocześnie proste i eleganckie, pasujące do nowoczesnego domku letniskowego.

Deski na tarasie prezentują się bardzo ładnie, nawet po deszczu nie miałam problemu z chodzeniem po nich, ze względu na szczotkowaną, antypoślizgową powierzchnię. Ich ułożenie było całkiem proste i szybkie, a łączenia nie są widoczne, za co deski zaliczyły u mnie kolejny całkiem duży plus.